Filozofia

ID #1005

Czy jeste¶my wolni?

Wspó³czesny cz³owiek jako mieszkaniec tzw. globalnej wioski, funkcjonuje w ogromnej pajêczynie interakcji. W³a¶ciwie od chwili narodzin otoczony jest przez system, w który musi niejako wt³oczyæ sw± ¶wiadomo¶æ. W takiej sytuacji brakuje miejsca na mentaln± wolno¶æ, a osoby, które nie wykazuj± chêci przystosowania siê, koñcz± niekiedy w zak³adach psychiatrycznych.

         Zagro¿enia dla ludzkiej wolno¶ci stanowi± problemy nie tylko natury spo³ecznej, ale tak¿e przyrodniczej. Czy mogê z ca³± stanowczo¶ci± powiedzieæ, ¿e ka¿dy mój wybór, moje plany, pragnienia, smutki i rado¶ci s± warunkowane, dokonane przeze mnie, ¶wiadomy ich podmiot? Odpowied¼ wydaje siê oczywista. Jednak w³a¶nie t±, tak gloryfikowan± w dziejach filozofii, oczywisto¶æ uwa¿am za zdradliw±, a w du¿ej mierze za jedn± z przyczyn naszego „umys³owego zniewolenia”.  W niniejszej pracy przedstawiê tylko wybrane aspekty tego, co mo¿na nazwaæ czynnikami warunkuj±cymi zjawisko wolnej woli b±d¼ jej brak.

Moim zdaniem, cz³owiek po tysi±cach lat strachu przed przyrod±, gro¼nym otoczeniem, znalaz³ machinê, która spowodowa³a znaczne uproszczenie jego ¶wiata – cywilizacjê wszechobecnego chaosu informacyjnego. Inwestowa³ ca³y swój potencja³ intelektualny, by uzyskaæ efekt w postaci sztucznego „umys³u”, w którym partycypujemy wszyscy.

Dlaczego cz³owiek nieustannie przekszta³ca rzeczywisto¶æ? Mo¿na powiedzieæ, ¿e dla ³atwego i szczê¶liwego ¿ycia. Jednak ludzkie wytwory zaowocowa³y ¶wiatem przes±czonym sztuczno¶ci±. Ta sztuczno¶æ przejawia siê nie tylko materialnej postaci. Przede wszystkim mamy do czynienia z fikcjami i uproszczeniami ¶wiata oferowanego naszym umys³om, zaczynaj±c od miar, wag, umownych pojêæ, a koñcz±c na systemach moralnych i religijnych oraz zwyk³ych stosunkach miêdzyludzkich. Cz³owiek wytwarza na w³asny u¿ytek teorie wyja¶niaj±ce dla lepszego bytowania, by nie zastanawiaæ siê nad mo¿liwymi sensami w³asnych poczynañ. Nie szuka prawdy, kr±¿±c ci±gle gdzie¶ obok, zadowalaj±c siê prostymi rozwi±zaniami. Postêpuje wed³ug zasad dyktowanych przez kulturê, a otrzymanych bezpo¶rednio w wychowaniu i nie przechodzi mu przez my¶l, ¿e wszystko dooko³a tr±ci konwencj±.

Jak twierdzi J. J. Rousseau, krytykuj±c cywilizacjê w opozycji do stanu natury, cz³owiek wyprodukowa³ na w³asny u¿ytek obyczaje i maniery, dlatego u¶miech siê do nieprzyjació³, przesta³ byæ zaradny i utraci³ si³ê fizyczn±, zacz±³ po¿±daæ zbêdnych dla ¿ycia rzeczy i wyd³u¿a nieustannie listê tego, co nazywa z³em.[1] Czy postêp naukowo-techniczny i rozwój spo³eczny zmierza do zawê¿enia obszaru naszej wolno¶ci? Jak nale¿y oceniaæ dokonywane przez nas wybory, je¶li stosunki miêdzyludzkie uleg³y zafa³szowaniu? Wielu mo¿e nie zgadzaæ siê z koncepcj± Rousseau. Moim zdaniem dokonane przez niego spostrze¿enia i porównania s± nadzwyczaj trafne.

Ciekawe implikacje dla ludzkiej wolno¶ci przedstawiaj± zagadnienia dotycz±ce zasad ³adu ¶wiata, które mówi± o naturze i charakterze zmian zachodz±cych w przyrodzie. Je¶li przyjmiemy za³o¿enie, ¿e ¶wiatem rz±dz± niepodwa¿alne prawa fizyki, a ka¿da zmiana jest przyporz±dkowana zwi±zkom przyczynowo-skutkowym, to wolna wola cz³owieka staje siê nierealnym atrybutem, utopi±. Je¶li wszystko podlega obiektywnym prawom, to wszelkie dzia³anie cz³owieka jest jedynie czê¶ci± nieskoñczonego ³añcucha zmian, a sam cz³owiek odgrywa rolê marionetki w rêkach wszech¶wiata. Powszechny determinizm poci±ga za sob± wiele nastêpstw o charakterze etycznym. Przyjmuj±c taki stan rzeczy, cz³owiek nie powinien odpowiadaæ za w³asne czyny, gdy¿ takowe nie istniej± (jako skutki aktów wolnej woli). Bezpodstawne staj± siê tak¿e kategorie dobra i z³a, normy i kodeksy moralne.

Uzasadnienie antropologicznych problemów wynikaj±cych z fizycznego uporz±dkowania ¶wiata, potwierdzaj± niejednokrotnie nauki szczegó³owe. Na przyk³ad, socjobiolodzy twierdz±, ¿e poczynania ludzkie warunkowane s± genetycznie. To uk³ad genów przekazywany z pokolenia na pokolenie jest motorem naszych zachowañ, wyborów i ma realny wp³yw na zdarzenia z naszego ca³ego ¿ycia ( tak¿e stanowi o jego koñcu ). Richard Dawkins s±dzi, ¿e cz³owiek jest jedynie „no¶nikiem”, „opakowaniem” dla genów. Wed³ug niego nie jeste¶my „celem”, a jedynie „¶rodkiem” reprodukcji genów i maksymalizacji ich kopii.[2] Jak wobec tego mówiæ o ludzkiej godno¶ci, o ¶wiatopogl±dzie, o warto¶ciach, w obliczu bezlitosnych dowodów nauk szczegó³owych. Je¶li cz³owiek podlega prawom dyktowanym przez „¶lepego zegarmistrza” jakim jest dobór naturalny, to pojawia siê kwestia wolno¶ci i odpowiedzialno¶ci ludzkiej, uzasadniania wojen, agresji i ucisku na tle rasowym. Ciekawe rozwi±zania podsuwa tu znany badacz umys³u Steven Pinker. W ksi±¿ce pt. „Jak dzia³a umys³” widaæ jego zainteresowanie oraz naukow± inspiracjê w ewolucyjnej biologii i socjobiologii. Maj±c ¶wiadomo¶æ determinizmu genetycznego twierdzi jednak, ¿e cz³owiek ma prawo ¿yæ, postêpowaæ i wierzyæ z godno¶ci±, tworzyæ ¶wiat warto¶ci i idei.  Nawet je¶li jeste¶my jedynie „no¶nikami”, to mo¿emy ¿yæ tak jakby genów nie by³o, poniewa¿ posiadamy ewolucyjny dar ¶wiadomo¶ci, jeste¶my w stanie t³umiæ ¶lepe instynkty i pracowaæ nad doskonaleniem „duszy”.[3] Wiele zachowañ ludzkich ma nie du¿o wspólnego z adaptacj±, dlatego obarczanie doboru naturalnego win± za wszystkie problemy tego ¶wiata jest nieuzasadnione. Pinker postuluje oddzielenie dziedzin nauki i moralno¶ci, bo choæ: „nasze cele s± celami cz±stkowymi ostatecznego celu genów - ich w³asnej replikacji”, to „S± to jednak dwie ró¿ne sprawy. Je¶li o nas chodzi, nasze cele, ¶wiadome czy nie, wcale nie dotycz± genów, ale zdrowia, mi³o¶ci, dzieci i przyjació³”[4].

Cz³owiek bardzo czêsto tworzy idee i systemy, z których mog± wynikaæ negatywne skutki dla wolno¶ci. Za przyk³ad mo¿e nam pos³u¿yæ idea Absolutu w religii chrze¶cijañskiej. Istocie tej przys³uguje atrybut prescjencji, czyli wiedzy o wydarzeniach przysz³ych.[5] Zna ona wszelkie mo¿liwe posuniêcia cz³owieka, ka¿dy kolejny akt woli. Jak pogodziæ to zagadnienie z wolno¶ci±, któr± nale¿a³oby osadziæ w ¶wiecie rz±dzonym Opatrzno¶ci±, którego progres jest znany i ustalony z góry?

Kolejnym argumentem dyskredytuj±cym nasze mniemania o wolno¶ci jest znana teza: „cz³owiek istota spo³eczna”. Oczywi¶cie zdarza³y siê przypadki funkcjonowania pewnych podmiotów bez kontaktów z lud¼mi, jednak ciê¿ko przyznaæ komu¶ takiemu psychiczne atrybuty cz³owieka. Spo³eczeñstwo determinuje nasze dzia³ania, daje gotowe paradygmaty sposobów istnienia, dzia³ania i czêsto pozbawia nas mo¿liwo¶ci wyborów przez nieustanne naciski. To gdzie ¿yjemy decyduje, jacy jeste¶my. Internalizujemy gotowy model rzeczywisto¶ci i przez to znika ¶wiadomo¶æ o pochodzeniu naszych zachowañ oraz wszelkich, dokonywanych rozwi±zañ w zwyk³ym doczesnym do¶wiadczaniu ¿ycia, którego bieg ma zupe³nie naturalny charakter dla przeciêtnego zjadacza chleba.

Oto kilka krótkich i oczywi¶cie niewyczerpanych rozwa¿añ dotycz±cych wolno¶ci i dlañ zagro¿eñ. Praca mia³a na celu tylko zasygnalizowanie pewnych aspektów problemu, wybranych subiektywnie, zgodnie z zainteresowaniami i pogl±dami autora.

Kontrowersje wokó³ wolno¶ci cz³owieka rodz± siê na ka¿dym kroku. Zapewne z up³ywem czasu i postêpem nauk bêdzie ich coraz wiêcej. Czy cz³owiek ma prawo mówiæ o sobie, jako o podmiocie ca³kowicie uniezale¿nionym od czynników spo³ecznych i przyrodniczych? Na pewno nie. To w jakim stopniu jeste¶my zdeterminowani pozostaje zagadk±, choæ niektórzy podejmuj± siê nawet procentowych ustaleñ. Zdroworozs±dkowy obraz ¶wiata daje z³udne prze¶wiadczenie o ca³kowitym wyzwoleniu, i jest jeszcze jednym instrumentem ograniczenia swobody naszego my¶lenia i dzia³ania.



[1] Por. J. J. Rousseau, Umowa spo³eczna, prze³. oraz wstêpem i przypisami opatrzy³ Antoni Peretiatkowicz, Kêty : "Antyk" 2002

[2] Por. R. Dawkins, Samolubny gen, Prószyñski i S-ka, Warszawa 1996.

[3] Por. S. Pinker, Jak dzia³a umys³, Ksi±¿ka i Wiedza, Warszawa 2002, rozdzia³ 1.

[4] Tam¿e, s. 55.

[5] Pisa³ o tym ¶w. Augustyn w: Pañstwo bo¿e, prze³. W³adys³aw Kubicki, Kêty : Wydaw. "Antyk", 2002, rozdzia³ V i VI.

Tags: filozofia

Related entries:

Zaktualizowano: 2008-07-17 21:38
Autor: Grzegorz
Revision: 1.2

Digg it! wydrukuj ten wpis wy¶lij do znajomego Wy¶wietl jako plik PDF
Propose a translation for Propose a translation for
Oceñ ten wpis:

¦rednia ocena: 0 z 5 (0 g³osów)

bezu¿yteczny 1 2 3 4 5 najlepszy

Mo¿esz skomentowaæ ten wpis